Wywiad z kreteńskim pszczelarzem – tajemnice miodu z Krety

Kto by pomyślał, że ratownik wodny poznany w turystycznym kurorcie, kilka lat później stanie się naszym niezawodnym dostawcą lokalnego „płynnego złota”? A jednak!

Poznaj Giorgosa Kallergisa – pszczelarza z pasją, producenta wyjątkowego kreteńskiego miodu i człowieka, który o pszczołach mógłby opowiadać godzinami.

Nie muszę chyba nikomu przypominać, że pszczelarstwo to nieodłączna część kreteńskiej tradycji, a miód tymiankowy i tymiankowo-sosnowy należą do najbardziej charakterystycznych i cenionych produktów wyspy. W końcu miód to nie tylko smakołyk – to filar lokalnej kuchni i kultury, niezbędny w każdym szanującym się tutejszym domu.

Dziś mam wyjątkową okazję porozmawiać z człowiekiem, który wie o pszczołach praktycznie wszystko. Mam nadzieję, że zdradzi nam kilka tajników produkcji tego złocistego nektaru, a może nawet pozwoli podebrać odrobinę prosto z ula!

Giorgo, jak zaczęła się Twoja przygoda z pszczelarstwem? Czy to tradycja rodzinna, czy sam podjąłeś decyzję o tej działalności?

Moja miłość do natury skłoniła mnie do zajęcia się pszczelarstwem. Impuls do działania dał mi kuzyn, który również chciał się tym zająć i zaproponował mi wspólną pracę. W ten sposób zaczęła się moja przygoda. Mój dziadek miał ule, ale niestety nikt z rodziny nie kontynuował tej działalności, przez co wiedza przekazywana przez pokolenia przepadła. Z tego powodu, rozpoczynając pszczelarstwo, musiałem się mocno zaangażować – czytać książki, konsultować się z innymi pszczelarzami i uczyć się na własnych błędach.

Co najbardziej inspiruje Cię w tej pracy?

Stały kontakt z naturą, praca w lesie, moja miłość do zwierząt i roślin oraz nieustanna nauka, jaką oferuje ta doskonale zorganizowana społeczność pszczół.

Jak wygląda Twój typowy dzień jako pszczelarza na Krecie?

Codziennie wstaję około 7-8 rano, piję kawę, jem śniadanie, a następnie udaję się do pasieki lub na pola – w zależności od tego, jakie zadania mam do wykonania. Niektóre dni spędzam w pracowni, zajmując się naprawą uli, przetapianiem wosku, pakowaniem miodu i innymi niezbędnymi czynnościami.

Jak wybierasz lokalizacje dla swoich uli, np. las Kroustas czy okolice Karteros? Wiem, że przenosisz ule w zależności od sezonu – czy możesz powiedzieć więcej na ten temat?

Aby produkować różne odmiany miodu i zapewnić najwyższą jakość, wybieram miejsca z bogatą florą i różnorodnością ziół. Staram się unikać obszarów rolniczych, gdzie pszczoły mogłyby mieć kontakt z opryskiwanymi uprawami. W okresach intensywnego stosowania pestycydów przenoszę ule do dzikich lasów, takich jak Kroustas, Selakano czy Malles. Przemieszczam je mniej więcej co 20–25 dni, dostosowując lokalizację do roślinności danego sezonu. Miejsca te znalazłem po latach eksperymentowania i obecnie wynajmuję osiem różnych obszarów przez cały rok.

Jak zmieniają się warunki produkcji w zależności od sezonu, np. w czerwcu w tymiankowych rejonach Viannos w porównaniu do zimy w Karteros?

Zimą wybieram cieplejsze miejsca nad morzem, aby pszczoły mogły bezpiecznie przezimować. W sezonie letnim przenoszę ule w zależności od kwitnienia roślin, aby zebrać odpowiedni nektar.

Jakie są główne różnice między miodem tymiankowym a tymiankowo-sosnowym?

Najważniejszą różnicą jest smak i czas krystalizacji. Miód tymiankowy ma intensywny aromat, jest lekko pikantny i mniej słodki niż miód sosnowy, który jest ciemniejszy i wyraźnie słodszy. Połączenie tych dwóch rodzajów daje łagodny, aromatyczny miód o długim okresie krystalizacji.

Jakie warunki musiałeś spełnić, aby uzyskać certyfikat produktu ekologicznego? Jak zapewniasz, że produkcja spełnia standardy ekologiczne?

Podstawowym warunkiem jest stosowanie naturalnych metod leczenia pszczół – wyłącznie preparatów roślinnych i biologicznych, które nie pozostawiają chemicznych śladów w miodzie i wosku. Ponadto wybieram lokalizacje bez intensywnych upraw rolniczych w pobliżu. Cały proces jest monitorowany przez instytucję certyfikującą, która analizuje miód, wosk i inne produkty pszczele.

Czy roślinność wokół uli musi być certyfikowana jako ekologiczna?

Tak, jeśli ule nie znajdują się w dzikich lasach, takich jak Selakano.

Jaka jest największa trudność w utrzymaniu ekologicznej produkcji miodu na Krecie?

Niska wydajność i przetrwanie pszczół w okresach suszy, kiedy w naturze brakuje im pożywienia.

Skąd pochodzą Twoje pszczoły? Czy są to lokalne odmiany? Czy kreteńskie pszczoły różnią się od innych europejskich odmian pod względem zachowania lub produktywności?

Moje pszczoły są lokalne, ale nikt nie może zagwarantować, że są w 100% czystą kreteńską odmianą, ponieważ krzyżowanie następuje naturalnie w środowisku. Zatem nie można mówić o czysto kreteńskiej odmianie, ponieważ od lat 80. sprowadzano tu pszczoły macedońskie i inne rasy, które się skrzyżowały.

Rozumiem. Powiedz jeszcze jak wybierasz królowe do uli? Na co zwracasz uwagę?

Wybór królowej zależy głównie od samych pszczół – jeśli nie jest wystarczająco produktywna, wymieniają ją. Pszczelarz może jedynie wspierać ten proces odpowiednimi metodami zarządzania ulem.

Czy oprócz miodu produkujesz inne produkty pszczele, np. propolis, wosk czy pyłek?

Tak, wytwarzam plastry miodu, propolis, pyłek, wosk, mleczko pszczele i inne produkty pszczele.

Czy planujesz wprowadzić nowe produkty lub eksperymentować z innymi rodzajami miodu?

Tak, pszczelarstwo to nieustanna nauka i rozwój, więc stale eksperymentuję z nowymi produktami.

Jak opisałbyś smak swojego miodu w jednym zdaniu?

Smak natury zamknięty w jednym produkcie.

Brzmi smakowicie! Potwierdzam z czystym sumieniem, bo już nie raz miałam okazję posmakować to małe co nieco. Powiedz, jakie są najczęstsze mity na temat produkcji miodu?

Mity tworzą ludzie, którzy nie mają wiedzy na ten temat.

Jakie są największe zagrożenia dla produkcji miodu?

Pogoda.

Jak długo żyje królowa pszczół?

Zazwyczaj od 3 do 5 lat.

Jakie są właściwości pyłku pszczelego, podobno w przeciwieństwie do pyłku anemofilnego nie powoduje on alergii?

Tak, pyłek dzieli się na wiatropylny i owadopylny. Wiatropylny zawiera dużą ilość składników odżywczych, ale jest też alergenny, natomiast ten drugi, zbierany przez pszczoły, jest bogaty w białko, aminokwasy, witaminy i minerały, wspomagając układ odpornościowy i ogólne zdrowie organizmu.

Czy widzisz przyszłość pszczelarstwa na Krecie w pozytywnym świetle?

Pszczelarstwo na Krecie ma ogromny potencjał, ale stoi również przed wieloma wyzwaniami, takimi jak zmieniające się warunki klimatyczne, spadek liczby naturalnych pastwisk dla pszczół oraz zagrożenia związane z intensywnym rolnictwem. Jeśli jednak będziemy dbać o nasze pszczoły, wybierać odpowiednie lokalizacje dla uli i stosować zrównoważone metody hodowli, pszczelarstwo może nadal rozwijać się i dostarczać wysokiej jakości miód oraz inne produkty pszczele.

Jakie rady dałbyś komuś, kto chciałby rozpocząć przygodę z pszczelarstwem na Krecie?

Przede wszystkim warto uczyć się od doświadczonych pszczelarzy, czytać literaturę fachową i być gotowym na wiele prób i błędów. Ważne jest także wybieranie odpowiednich miejsc dla uli, unikanie terenów zanieczyszczonych pestycydami oraz stosowanie metod przyjaznych dla pszczół. Kluczowe jest również posiadanie pasji do tego zawodu – pszczelarstwo wymaga zaangażowania i cierpliwości.

Czy masz jakieś marzenia związane z pszczelarstwem?

Moim marzeniem jest dalszy rozwój pszczelarstwa ekologicznego na Krecie, promowanie lokalnego miodu i edukacja ludzi na temat znaczenia pszczół dla ekosystemu. Chciałbym, aby coraz więcej osób doceniało wartość naturalnych, nieskażonych produktów pszczelich i wspierało zrównoważone pszczelarstwo.

To trzymam kciuki, żeby wszystko potoczyło się dokładnie tak, jak sobie wymarzyłeś!

Pszczelarstwo na Krecie to nie tylko tradycja, ale prawdziwa sztuka, wymagająca wiedzy, doświadczenia i ogromnej pasji. Dzisiejsza rozmowa tylko to potwierdziła – dla Ciebie to coś więcej niż praca, to misja, a każdy dzień w pasiece to nieustanna nauka i nowe wyzwania, które podejmujesz z ogromnym zaangażowaniem.

Dzięki takim pszczelarzom jak Ty, kreteńskie miody zachowują swoją wyjątkową jakość i smak, będąc kwintesencją bogactwa lokalnej przyrody. Giorgo, w imieniu moich Czytelników i swoim własnym – bardzo dziękuję za tę rozmowę i za podzielenie się twoją wiedzą!

Rozmawiała i miód z uli wyjadała: Karolina Krajnik

Jeśli chcesz podejrzeć najnowsze poczynania mojego ulubionego pszczelarza zajrzyj na
Insta: oressi_bio

*Eko miody produkcji Giorgosa możesz zamówić u mnie i odebrać podczas swoich wakacji na Krecie.

error: Kopiowanie treści ze strony jest zabronione - dziękuję!
0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu